Przepisy, przepisy, przepisy….
Ktoś ma odwagę zapytać, po co ta zakładka?
Liczba ustaw, rozporządzeń, umów międzynarodowych, okólników, wytycznych i interpretacji, przeraża nawet najbardziej ambitnych prawników.
Gąszcz przepisów i częste zmiany, które i tak nie nadążają za wciąż zmienną, otaczającą nas rzeczywistością, w stopniu znacznym utrudniają nam pracę.
Z drugiej strony ich permanentny rozwój stanowi reakcję na dynamiczne zmiany naszego życia społecznego i wciąż nowe, piętrzące się potrzeby. Ostatecznie dynamiczna i sprawna reakcja ustawodawcy, w postaci coraz to nowszych procesów legislacyjnych, wygrywa ze stagnacją i ospałą nowelizacją naszego systemu prawnego, dzięki czemu stajemy się coraz bardziej precyzyjni i doskonali.
Dynamiczny rozwój naszego społeczeństwa, w tym także w dziedzinie szeroko pojmowanego systemu zabezpieczenia społecznego, nie pozostawia nam wyboru. Trzeba czytać, czytać i jeszcze raz czytać, zaś proces edukacji i poziom naszej wiedzy, skazane są na ciągłe poszerzanie horyzontów, o coraz to nowsze i bardziej szczegółowe regulacje prawne.
Praktyka pokazuje jednak, jak trudno przejść od teorii do czynów. Łatwo czytać, słuchać i dyskutować. Gdy przyjdzie czas by usiąść i napisać konkretną decyzję bądź pismo świat nie wygląda już tak kolorowo….
Ta właśnie zakłada stanowi odpowiedź na wasze potrzeby….
Masa przepisów, ciągłe zmiany i nie sprzeczne wzajemnie interpretacje sprawiają, że sporządzenie prawidłowego pisma bądź decyzji stanowi nie lada trudność.
Wtedy zjawić sie powinna profesjonalna pomoc prawna, która „wie o czym pisze….”
Niestety nie zawsze tak jest i ja o tym wiem… Właśnie dlatego ta zakładka…
Jak kamień na robaka, kwaśne mleko na spalone plecy, czy też wentyl bezpieczeństwa, gdy termin goni a w głowie pustka…..
Kopiujcie, miejcie, podstawiajcie pod konkretne przypadki, niech praca wreeeeeee !!!